28.06.2019
Brexit a banki w Londynie

Największe banki świata, które mają biura w Londynie, planują przenieść około 9000 miejsc pracy na ląd w ciągu najbliższych 2 lat. Wynika tak wraz z komunikatów samych banków. Finansowy exodus spowodowany Brexitem rozpoczyna przybierać konkretną formę.

Standard Chartered i JPMorgan ogłosiły ostatnio swoje projekty związane z opuszczeniem Unii europejskiej Europejskiej przez Wielką Brytanię. To już kolejne bazy, które planują przenieść frakcja zatrudnionych osób z Londynu do innych miejsc.

Lloyd Blankfein, prezes Goldman Sachs, powiedział w wywiadzie, że rozwój Londynu w charakterze centrum finansowego może pozostać wstrzymany z przyczyny Brexitu. Trzynaście największych banków, które są obecne w tej dziedzinie, pokazało, jak na przykład może zmienić się pierwotnego działalność.

"Nie ma na co czekać"

Rozmowy na temat polityki finansowej Świata w obliczu Brexitu trwają od kilku miesięcy, jednak banki przygotowują się w tej chwili do przeprowadzki. – Włączyliśmy już wyższy bieg. Zaprzątamy się na całego wdrażaniem planu awaryjnego – powiedział dyrektor jednego ze ogólnoświatowych banków działających w Londynie. – Nie ma dzięki co czekać – dodawał.

Przenosiny miejsc pracy odpowiadają za około 2 proc. pracowników branży finansowej w Londynie. Wielka Brytania może jednak odczuć wyprowadzkę banków w przychodach spośród podatków. Z raportu Intitute for Fiscal Studies wynika, że więcej zapłacić zostanie musiała wtedy reszta obywateli.

Niektórzy politycy powiadamiają jednak, że bankierzy przesadzają, mówiąc o potencjalnym wpływie na gospodarkę.

Kto zyska, kto straci

Najwięcej dzięki przenosinach wydają się osiągać Frankfurt i Dublin. Sześć z trzynastu banków, które wyprowadzają się z Londynu zapowiedziało relokację do Frankfurtu, a trzy do Dublina. Do Frankfurtu i pozostałych europejskich miast przenosić dzierży się m. in. cztery tys. pracowników Deutsche Instytucji finansowej. To największy ruch z wszystkich zaangażowanych banków.

JPMorgan zapowiedział plany przenosin setek pracowników do 3 europejskich miast w przeciągu najbliższych dwóch lat.

Widełki dotyczące potencjalnej szkody miejsc pracy w odcinku finansowym są bardzo ogromne i wynoszą od 4 000 do 232 000. Tak wypływa z raportów firm: Oliver Wyman i EY.

Banki podchodzą do kompletnej sprawy ostrożnie, wdrażają dwustopniowe plany działania, by odrzucić stracić ważnych pracowników po Londynie. Oznacza to, hdy liczba miejsc pracy, które wyniosą się z Londynu może się zwiększyć w zależności od negocjacji Unii Europejskiej z Wielką Brytanią.

Bank Anglii dał spółkom finansowym czas do 14 lipca na przedstawienie swych planów. Jeden z dyrektorów dużego brytyjskiego banku zważa, że takie naciski zachęcą tylko banki do wyprowadzki. – To niezamierzony wynik. Im więcej się porządkujesz, tym bardziej prawdopodobne, hdy doprowadzisz te plany służące do skutku – mówi.

Stuart Gulliver, dyrektor wykonawczy HSBC, powiedział, że wyliczenia banku o przeniesieniu 1000 miejsc pracy do Paryża oparte były na scenariuszu dotyczącym "twardego Brexitu".

Większość banków uważa, że ten właśnie koniec będą posiadały negocjacje, a Wielka Brytania straci dostęp do jednolitego rynku i nie stanie się mogła liczyć na specjalne traktowanie.