18.07.2019
Dolar. Fundusze hendgingowe skracają miejsca na walucie

Grube ryby rynku, czyli fundusze hedgingowe zredukowały swoje pozycje nastawione na umocnienie dolara do najniższych poziomów od momentu listopada 2016 r. To jasny sygnał, że udziałowcy spodziewają się osłabienia amerykańskiej waluty.

Dolar systematycznie osłabia się od zarania stycznia, co ma przystępny związek z polityką Białego Domu, słownymi ekscesami nowej administracji (słowa o tymże, że dolar jest za mocny) oraz brakiem konkretów ze strony samego prezydenta Donalda Trumpa. Dlatego również fundusze hedgingowe, które zazwyczaj wykorzystują pełne instrumentarium rynku kapitałowego, a ryzyko inwestowania nie jawi się być im obce, zredukowały swoje pozycje nastawione w dalsze umocnienie amerykańskiej waluty do poziomów z połowy listopada 2016 r.

Dolar od początku roku kalendarzowego traci?

The Bloomberg Dollar Spot Index, który pozycjonuje dolara do 10 najistotniejszych walut, spadł od zaczątku roku o 1, 48 proc. Osłabienie widać także na wykresie USD/PLN. Od 1 stycznia amerykańska waluta straciła już 19 groszy.

Foto: Biznes Onet Notowania USD/PLN od sześć miesięcy

Słaby dolar w dłużej?

Wracając do słabnącego dolara, swoją własną teorię wysuwa także Joanna Bachert z PKO BP. Analityczka kilka dni temu pisała, że deprecjacja amerykańskiej waluty ma związek ze efektami podjętych bądź też zapowiedzianych zmian polityczno-gospodarczych.

Według niej Trump dał przy ostatnich dniach zielone blask do budowy muru dzięki granicy amerykańsko-meksykańskiej. Ogłosił jednocześnie, iż jego budowę sfinansują sami Meksykanie, których towary zostaną obłożone 20-procentowym podatkiem.

Zapowiedział także sankcje dla miast, które przyjmują nielegalnych imigrantów.

Mówi się też, że w najbliższych dniach nowa załoga w Białym Domu planuje wprowadzenie kolejnych aktów prawnych, które m. in. zawieszą procedury wydawania wiz obywatelom niektórych krajów, chodzi na temat Syrię, Irak, Iran, Libię, Somalię, Sudan i Jemen.

Wzrosły obawy, hdy odcięcie od zagranicznych udziałowców może utrudnić Stanom Zjednoczonym finansowanie dużego deficytu dzięki rachunku obrotów bieżących. Poza tym, Ameryka, która do naszej pory krytykowała wszelkie działania mające sztucznie osłabiać waluty, teraz ma zacząć odgrywać bardziej aktywną rolę po wojnie walutowej.

- Słaby dolar to bowiem cel nowej administracji waszyngtońskiej - uważała Bachert.