10.07.2019
Chcesz zdobyć pracę? Oto cztery błędy, jakie można zrobić, według Blajera  Informacje

  • "Biznes dla Ludzi". Odwołany lot - jakie mamy prawa?
  • "Biznes dla Ludzi". Nowe otwarcie dla Modlina
  • "Biznes gwoli Ludzi". Zmiany w relacji z RODO
  • "Biznes gwoli Ludzi". Na gry wydajemy coraz więcej
  • "Biznes dla Ludzi". Nowe połączenia lotnicze

W dzisiejszym programie "Biznes dla Ludzi" Ryszard Blajer zapytał o najgorsze błędy, które popełniają kandydaci ubiegający się o fuchę.

1 listopada przypada w sobotę. Blajer wyjaśnił, jak odebrać dzień wolny

Jakich błędów trzeba unikać, jeśli bardzo jest zależne nam na pracy? Jakim sposobem przygotować się do aplikowania na konkretne stanowisko?

Błąd 1 - kandydat nie zna siebie

- To jest niesamowity paradoks. Proszę sobie wyobrazić, iż rynek pracy dziś wydaje się być trochę taki jak supermarket pod koniec tygodnia. Jak wchodzimy, wówczas półki są zawalone różnymi towarami, a jak przywędruje w odniesieniu do czego, to nie zaakceptować ma czego kupić. Przy związku z tym fachowcy od produktów robią całość, aby te produkty odróżnić. Z kandydatami mam tak, że mamy ich całkowitą masę na jedno miejsce. I pada pytanie od momentu rekrutera, dlaczego ja posiadam wyróżnić właśnie pana, natomiast nie innych kandydatów. Wtenczas nie wiemy, co na temat sobie powiedzieć - podkreśliła Beata Kapcewicz, prezes zarządu Librandt Fostering Managers.

Pierwsze rzecz, którą trzeba zrobić, to zastanowić się, w czym jesteśmy dobrzy, w czym możemy pomóc pracodawcy i w im będziemy się wyróżniać - dodała.

Błąd 2 - kandydat nie zna rynku pracodawców

- Trzeba wiedzieć, czego pracodawca chce i jakie ma dziś problemy. Musimy zdać osobiście sprawę, że my jak pracownicy musimy być repliką na potrzeby pracodawców a mianowicie oceniła Kapcewicz.

Błąd 3 - kandydat nie jest aktywny, czeka dzięki ogłoszenia

- Z pracodawcą warto się skontaktować poprzez internet, można bywać po miejscach, gdzie pracodawcy się pojawiają np. na targach pracy - podkreśliła ekspert.

Błąd 4 a mianowicie szukanie pracy dopiero na jej stracie

- Dziś pracodawca cały czas obserwuje rynek i wybiera aspirantów. Dziś na miejsce poszczególnego pracownika jest chętnych paru innych. Jeśli będziemy oczekiwać do chwili gdy stracimy pracę, to później mamy długie miesiące poszukiwań. Spośród rynkiem trzeba być po kontakcie, co nie oznacza, że trzeba od tego pracodawcy odchodzić - dodała.