26.06.2019
Białoruś karze urzędników za podwyżki opłat komunalnych

  • Tani trunek "praktycznie na każdym rogu". Białoruś szykuje zmianę przepisów
  • Białoruś w "pętli zadłużenia". Rekordowy dług zagraniczny
  • Największa denominacja w historii. Znikają zera, wchodzą nowe banknoty
  • Wspierał Łukaszenkę, teraz usłyszał zarzuty. Biznesmenowi grozi więzienie
  • Łukaszenka przeciwny "hurtowej prywatyzacji"

Trzynaście spraw karnych zostało wszczętych na Białorusi wobec urzędników odpowiedzialnych zbyt opłaty komunalne. Znaczne podwyżki opłat wywołały ostatnio wzburzenie wśród mieszkańców kraju.

Dochodzenia wszczęto w każdym z sześciu obwodów Białorusi oraz w Mińsku z artykułu o nadużyciu potęgi lub uprawnień służbowych.

Co podrożało?

Łukaszenka przeciwny "hurtowej prywatyzacji"

Działania urzędników spowodowały - według wiceszefa wydziału śledztw finansowych Komitetu Kontroli Państwowej Jurego Kardymona, którego cytuje przedstawicielstwo BiełTA - poważny strata dla państwowych i społecznych interesów w sferze komunalno-mieszkaniowej, w tym szczególnie pokaźne szkody dla obywateli Białorusi.

W trakcie prac sprawdzających ustalono, że urzędnicy celowo nadużyli uprawnień służbowych i zawyżyli taryfy dzięki usługi komunalne oraz katalogów koszty - napisała BiełTA.

1 stycznia wzrosły na Białorusi ceny za wodę i wywóz śmieci, a 7 stycznia do odwiedzenia opłat za prąd jak i również gaz włączono VAT i w następstwie tego podskoczyły one na temat 20 proc. Eksperci przewidywali, że w związku spośród tym w lutym Białorusini otrzymają rachunek za posługi komunalne przekraczający co w żadnym wypadku o 25 proc. pułap z grudnia. Tymczasem weksle były niekiedy nawet dwukrotnie wyższe. A ponieważ po ciągu ostatniego roku spadły realne dochody ludności, wywołało to oburzenie.

Polecenie Łukaszenki

Prezydent Alaksandr Łukaszenka polecił w poniedziałek wyjaśnić kondycję. - Załóżcie kajdanki tym, którzy nie wprowadzili zarządzonych przeze mnie taryf. Załóżcie i publicznie posadźcie 10-20 osób, a wszystko powróci na swoje miejsce - oznajmił.

Niezależny sprawozdawca radiowy Wital Gyhankou ocenił po Radiu Swaboda, że był to "dobrze znany spektakl, jaki już wielokrotnie oglądaliśmy za prezydentury Łukaszenki: kierownik państwa zobaczył niedociągnięcia urzędników i porozstawiał ich na kątach, demonstrując troskę o naród".

- To bardzo wygodny krok a mianowicie najpierw podnieść (opłaty) na temat zbyt wysoką sumę, zaś potem częściowo obniżyć, ale oczywiście nie do pierwotnego poziomu. W ten sposób nie jedynie doszło do podwyżki, jednak też szef państwa pokazał, że troszczy się na temat naród, i podniósł własne notowania - ocenił Cyhankou.