27.06.2019
Blokada rosyjskich ciężarówek na Ukrainie  Ze świata

  • Paczki i listy wraz z poślizgiem. Poczta Polska przeprasza
  • Inspektorzy chcą protestować. "Frustracja osiągnęła wysoki poziom"
  • Bankructwo świecącego pustkami lotniska. "Radom robi interes życia"
  • Autostrada A1 w odcinkach. Wybrano wykonawcę kolejnego fragmentu trasy
  • Autostradą z Gdańska do odwiedzenia granicy z Czechami. Jest umowa na kolejny brakujący odcinek A1

Decyzja Ukrainy, która zakazała przejazdu rosyjskim przewoźnikom, pozbawia Rosję lądowych tras transportu towarów do UE - podkreśla we wtorek rosyjska prasa. Gazety wskazują, że rozstrzygnięcie Ukrainy zbiegła się wraz z nierozwiązanym sporem z Polską wokół przewozów towarowych.

"Dla Rosji tranzyt samochodowy przez Ukrainę nie wydaje się być tak ważny - kluczowe towary eksportowe (... ) dostarczane są innymi kluczami transportu" - przypomina po artykule redakcyjnym ekonomiczny gazeta "Wiedomosti". Jednak - określa gazeta - rosyjscy przewoźnicy "stracili teraz wszystkie lądowe trasy dostaw towarów do odwiedzenia UE". Dziennik wymienia w tym kontekście Turcję jak i również Polskę, z którą trwają rozmowy o wymianie zezwoleń na transport samochodowy przedmiotów.

Wszystkie polskie ciężarówki wróciły z Rosji

"Rosyjscy przewoźnicy już rozpoczęli wynajmować ciężarówki białoruskie jak i również z państw bałtyckich. To naturalnie prowadzi do postępu cen, i to nie tylko w Rosji jak i również na Ukrainie" - pokazują "Wiedomosti".

Naruszenie umów

Dziennik zwraca uwagę dzięki opinie, zgodnie z którymi zakaz tranzytu narusza coś znacznie więcej aniżeli tylko zobowiązania w ramach ugód dwustronnych, ale i wobec stron trzecich. "Jeśli używane przez nas kraje nie znajdują się w stanie wojny, powinniśmy wypełniać zobowiązania - wzajemne i wobec stron trzecich" - wskazuje gazeta.

I dodaje: "główne zastrzeżenie dotyczy stanu wojny. Aktywiści ukraińscy uważają Rosję zbyt agresora z powodu Krymu i Donbasu (... ); władze ukraińskie nie potrafią nie liczyć się wraz z opinią publiczną i nie bardzo chcą stawiać przeszkody aktywistom, którzy w taki sposób wprowadzają swego rodzaju +sankcje obywatelskie+ przeciw Rosji".

"Nie można wykluczyć, że po uzyskaniu porozumienia w sprawie tranzytu samochodowego aktywiści znajdą wciąż inne cele swojego +hybrydowego oporu+" - prognozują "Wiedomosti".

Ukraina zdecydowała się na zaostrzenie konfliktu dookoła tranzytu - ocenia "Kommiersant". "W ten sposób, z Polską (... ), Ukraina faktycznie zamknęła rosyjskim ciężarówkom drogę lądową do UE. Jednak na tych działaniach korzystają tylko kraje bałtyckie i Białoruś" - mierzy dziennik.

Wzrost kosztów

Przywołuje szacunki firmy FM Logistic Customs, zgodnie wraz z którymi wybór okrężnych dróg doprowadzi do wzrostu nakładów pieniężnych transportu o 300-500 dol. od ciężarówki.

Zdaniem "Kommiersanta" blokada rosyjskiego tranzytu do UE może stać się krótkotrwała. Według dziennika, który powołuje się w źródła w polskim i rosyjskim resorcie transportu, witryny mogą wkrótce dojść do odwiedzenia porozumienia w rozmowach odnośnie zezwoleń transportowych. "Kommiersant" oferuje, że na środę przewidziano kolejną rundę rozmów i "na niej może zapaść ostateczna decyzja o uregulowaniu konfliktu tranzytowego. Jeśli pozostanie podjęta, blokada lądowa rosyjskich połączeń samochodowych z UE będzie trudna do realizacji".

"Ukraina zrobiła wszystko, by Rosja została bez tras lądowych (do UE)" - podkreśla "Moskowskij Komsomolec". Dziennik zarzuca władzom Ukrainy, że wprowadzając zakaz tranzytu postąpiły według zasady "jeśli nie możesz zdławić buntu, stań na jego czele". Gazeta zauważa, że "+ukraińska pułapka+ pojawiła się w porównaniu do nierozwiązanych na razie problemów tranzytowych z Polską".

Przymusowy postój

Rządowa "Rossijskaja Gazieta" szacuje na najmniejsza wartość 200 dolarów koszt przymusowego postoju na granicy 1 rosyjskiej ciężarówki w przeciągu doby. Cytowany przez prasę eksport ds. transportu Aleksiej Biezborodow uważa, że Rosja powinna wykorzystywać w handlu zagranicznym wielkie porty towarowe i terminale, którymi zawiaduje - m. in. w Petersburgu i Noworosyjsku.

"Komsomolskaja Prawda" cytuje ekonomistę Aleksandra Ochrimienkę, którego według przeszkody w dotarciu spośród Rosji towarów zamówionych i opłaconych przez europejskie przedsiębiorstwa mogą sprawić, że spółki te - np. niemieckie czy włoskie - są naciskać na swoje rządy, by cofnęły sankcje nałożone na Rosję.

Bez porozumienia

Polska i Rosja nie doszły dotąd do porozumienia ws. pozwoleń na transport samochodowy towarów. Wiceminister infrastruktury i budownictwa Jerzy Szmit poinformował, że po poniedziałek polska strona otrzymała protokół przedstawiający stanowisko witryny rosyjskiej w sprawie negocjacji dotyczących transportu między obu państwami. Szmit zaznaczył, że nie ma na razie ustalonego kolejnego terminu spotkania z Rosjanami. Zapewnił jednak, hdy resort jest gotowy do podjęcia z nimi kolejnych rozmów, co jest możliwie w tym tygodniu.